Cykl koniunkturalny czy Kryzys ?
Windykacja i zawirowania towarzyszące naszej gospodarce powodują, iż trzeba zacząć się już do takiego stanu rzeczy przyzwyczajać. Nie bez znaczenia staje się fakt, że wbrew obiegowej opinii u nas jeszcze nie jest aż tak źle. Firmy windykacyjne, świadomie zagrożeń postrzegają to co się dzieje wokół, jako zjawisko występowania silnych wahań koniunktury. Interesy trzeba robić nadal i nadal dostrzegać nie tylko zagrożenia ale i szanse wypływające z takiego stanu rzeczy. To jasne, że źle zarządzane firmy będą musiały „zwinąć żagle” i ustąpić miejsca tym, którzy są świadomi tego po co są na rynku, którzy wiedzą, że skupiając uwagę na płynności finansowej można, pilnując akwizycji i kosztów, nadal robić dobre interesy. Nie można dopuszczać do narastania płatności, pamiętając przy tym należnościach, a raczej o ich odzyskiwaniu. Monitoring jest konieczny w sytuacji gdy rynek blokują zatory płatnicze. To za pewne nie ominie żadnej firmy ale nie należy się martwić lecz należy podejmować działania.Windykacja należności jest to sposób na nie dopuszczanie do rzeczonych zatorów. To zwykle rodzi w naszych oczach niepokój o utratę Kontrahenta. Tu jednak musimy sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie co jest lepsze: zadowolony Klient, który nie płaci, czy ryzyko niezadowolenia Klienta ale odzyskanie pieniędzy ? Jest bardzo cienka linia pomiędzy chwilowym brakiem płynności naszego Klienta, a jego całkowitym bankructwem. Taki Dłużnik zawsze będzie próbował nam tłumaczyć, że to tylko chwilowe potknięcie, bo ktoś mu nie zapłacił. Nigdy jednak nie będzie on wiedział na 100% czy jego dłużnik zapłaci mu kiedykolwiek. Zapewne nikt z nas nie znosi dokładać komuś do interesu ale jest tak zawsze wtedy kiedy pozwalamy komuś na przekraczanie terminów płatności ( udzielamy kredytu kupieckiego ), a ten z kolei przekształca się w długoterminowy kredyt z wątpliwym terminem płatności. Jednym słowem, nie windykując swoich należności rozdajemy nasze ciężko zarobione pieniądze. Może tu pojawić się zarzut, że koniecznym jest odraczanie terminu płatności za fakturę. Tak jest w istocie rzeczy ale trzeba bezwzględnie pilnować aby ten termin był przestrzegany. W przeciwnym wypadku ponosimy koszty i to takie, których nawet nie możemy zaliczyć w koszt uzyskania przychodu. Mam tu na myśli przykładowo koszty utraconych możliwości. Często nie zdajemy sobie sprawy z ich występowania, bo nie ma możliwości ujęcia ich w bilansie. Marna to jednak pociecha w sytuacji kiedy każda niewykorzystana okazja pewnie się już nie powtórzy. Tak więc na nie respektowanie terminu płatności trzeba zdecydowanie reagować wyznaczeniem terminu ostatecznego, a jeżeli i to nie wywarło na dłużniku odpowiedniego wrażenia – skierować sprawę do windykacji. Windykacja należności powoduje, że pieniądze wpływają jednak do nas choć często uznaliśmy je już za wątpliwe lub stracone. Firma musi mieć płynność, Firma musi zarabiać ale też Firma musi dbać o swoje należności. Jeżeli Firma nie dba o swoje należności traci płynność, a wypracowany zysk idzie na pokrycie strat tytułu wystawionych, a nie zapłaconych faktur. Bezwzględnie zatem trzeba reagować na brak zapłaty w ustalonym ostatecznie terminie i wszczynać postępowanie windykacyjne. Taka jest teraz sytuacja na rynku, taka jest obecnie faza koniunktury, trzeba się dostosować, bo inaczej nie będziemy w stanie regulować swoich zobowiązań, a to nie przełoży się na przyszłe korzyści.


